poniedziałek, 24 kwietnia 2017

PRZEDPREMIEROWO Katharine McGEE ''Tysiąc pięter''


Oryginalny tytuł: The Thousandth Floor
Wydawnictwo: Moondrive
Data premiery: 26 kwietnia 2017 rok
Moja ocena: 7,5/10


Wyobraź sobie 2118 rok. Manhatan, który jest sercem Nowego Jorku. Zamknij oczy i przywołaj sobie obraz Wieży, która jest największym budynkiem świata. Jest tam wszystko czego można oczekiwać od życia. Im bardziej jesteś bogaty, tym mieszkasz wyżej. Prowadzisz luksusowe życie wśród rozwiniętej technologii. Jednak jest jedno ale. Od problemów i ludzkich usterek nigdy nie uciekniesz.

Avery mieszka na najwyższym piętrze w wieży, które jako jedyne posiada dwupoziomowy hol. Jej rodzice pragnąc mieć idealną córkę, która będzie ich przeciwieństwem zaprojektowali ją genetycznie. I owszem Avery taka jest. Opalona, długonoga blondynka, bez ani jednej skazy na ciele.
Jednak dziewczyna nienawidzi w sobie tej doskonałości, a komplementy o tym jaka jest piękna często ją drażnią. I chociaż zdawać by się mogło, że Avery ma wszystko, to brak jej uwagi rodziców. Skrywa przed nimi również pewien sekret: kocha się w swoim przebranym bracie. Ta miłość jest zakazana i niedopuszczalna, ale jest o wiele silniejsza od rozsądku. Dziewczyna będzie miała o tyle trudniej, gdyż Atlas wraca do domu po kilku miesiącach nieobecności.

Przyjaciółką Avery jest Leda. Jej rodzice kilka lat temu przeprowadzili z Danville do Nowego Jorgu, a dzięki zdobytym osiągnięciom mogli zamieszkać na wyższym poziomie wieży. Dziewczyna za sprawą pewnej osoby wpadła w uzależnienie od narkotyków, które skutkuje tym, że rodzice wysyłają ją do klinki odwykowej. 
Dziewczyna w końcu wraca do Wieży. Avery mówi, że była u krewnych. Dziewczyna boi się, że jeśli wyzna prawdę swojej przyjaciółce ta jej nie zrozumie.
Chociaż zdawać by się mogło, że Leda kocha swoją przyjaciółkę i jej jej lojalna, to ich przyjaźń zostanie wystawiona na ciężko próbę, gdyż dziewczyna po przyjeździe Atlasa zmieni się na gorsze.

Eris przyjaźni się z Avery i Ledą. Ona również mieszka na wyższych piętrach Wieży. Ma wszystko czego dusza zabraknie, oraz miłość swoich rodziców. Jednak kiedy dziewczyna pławiąc się w luksusach myślI, że ma wspaniałe życie nie spodziewa się prawdy jakiej usłyszy. Nie jest córką swojego ojca. Dziewczyna ma żal do swojej mamy, że ukrywała przed nią prawdę. Wszystko co znała dziewczyna legło w gruzach, a ona wraz z matką wyprowadza na jedno z najniższych pięter. 



Rylin mieszka na najniższym z pięter Wieży. Po śmierci swojej mamy zajęła się młodszą siostrą Chrissy. Obie ledwo wiążą koniec z końcem. Chrissy się uczy, a Rylin zarabia niewiele. Zalegają z czynszem, oraz z długiem który powstał w wyniku pobytu ich mamy w szpitalu. Rylin dostaje wkrótce zlecenie na wyższym piętrze Wieży. Ma posprzątać po imprezie bogatych dzieciaków. To tam poznaje Corda w którym się zakochuje. Jednak dziewczyna skrywa przed nim dwie tajemnice. Boi się, że kiedy wyjdą na jaw straci osobę, która wniosła w jej życie szczęście. 

Autorka pokazuje nam świat, który jest tylko dla wybranych. Osoby z niższych pięter muszą codziennie walczyć o przetrwanie gdyż coraz trudniej o pracę w świecie gdzie ludzi zastąpiono maszynami. 
Mogłoby się zdawać, że świat rozpieszczonych, bogatych dzieciaków jest idealny, to i oni borykają się z problemami. 
Avery kocha kogoś kogo nie powinna i dowiaduje się, że ma konkurentkę. Eris odkrywa prawdę o sobie, a Leda musi zmierzyć się ze swoimi demonami. Do tego jest ktoś kto zna wszystkie tajemnice dziewczyn. 
Świat się zmienił, poszedł do przodu, ale ludzie wciąż są tacy sami. Narkotyki, imprezy, igranie z prawem to świat bohaterów książki.
Nie polubiłam się z bogatą elitą. Rozpieszczeni, zapatrzeni w siebie i w swoje potrzeby. Myślałam, że z czasem się zmienią, zrozumieją swoje błędy, ale nie. Najbardziej jednak denerwowała mnie Leda, który moim zdaniem miała obsesję nie tylko na punkcie narkotyków. Avery, to oddana przyjaciółka, ale jednak też coś mi nie pasowało w jej postaci. Eris z kolei, to najbardziej rozpieszczona dziewucha i nawet po zejściu na dół Wieży nie zmieniła się. 
Moją ulubioną postacią jest Rylin, która według mnie jako jedyna przeszła metamorfozę. Jej najbardziej dopingowałam.


''Tysiąc pięter'' zaczyna swój początek końcem. Z Wieży spada dziewczyna. Jest pierwszą osobą, która na niej zginęła. Popełniła samobójstwo, czy ktoś brał w tym udział? Czytelnik pragnie poznać odpowiedzi na te pytania co sprawia, że książka zaciekawia od pierwszej strony. Historia zawarta w tej książce, to nie tylko cukierkowo bajkowy świat bogaczy. To świat pełen problemów i odpowiedzialności. Tajemnicza powieść od pierwszej strony, a wciągająca przez kolejne. W sam raz na odpoczynek po czymś cięższym. I nawet jeśli wybory głównych bohaterów drażnią, to warto po nią sięgnąć. Ja z przyjemnością przeczytam dalsze losy mieszkańców Wieży. 

Za egzemplarz, dziękuję wydawnictwu:


sobota, 22 kwietnia 2017

Lisa Aldin ''Kumpelka''


Oryginalny tytuł: One of The Guys
Wydawnictwo: Akapit Press
Data wydania: 14 października 2016 rok 
Liczba stron: 320
Moja ocena: 8/10

Buła, Wodnik, Lanser i Kowboj od kilku lat tworzą zgraną paczkę. Przyjaźnią się od podstawówki, kiedy to nad jeziorem Champlain ujrzeli monstrum z głębin. Od tej pory często urządzali obławy na Jezioraka - tak nazwali potwora. Towarzyszyło im dużo śmiechu i jeszcze więcej śmieciowego jedzenia. 
Wszyscy są już w ostatniej klasie liceum, przygotowują się do matur. Toni, na którą mówią Buła, przeczuwa, że wkrótce ich życie się zmieni co odbije się na ich przyjaźni.
Wracając z ostatniej obławy, dziewczyna chcąc na dłużej zatrzymać kumpli wpada na szalony pomysł, który jest fatalny w skutkach. Mama Toni wysyła ją do żeńskiego liceum przez co przyjaciele jeszcze bardziej się od niej odsuwają, oprócz Wodnika. 
Dziewczyna, która jest chłopczycą nie najlepiej się czuje w nowej szkole. Nowe miejsce pełne dziewcząt ją oszałamia. Jednak poznaje Elizabeth, która wkrótce zostaje jej pierwszą przyjaciółką. Buła wraz z nią wpada na kolejny pomysł, aby móc scalić swoją ferajnę. Zakładają firmę wypożyczającą facetów. Wciągają w to Wodnika, Lansera i Kowboja. Jednak ten pomysł zaczyna się powoli sypać. 

Czy Toni uda się przyzwyczaić do nowej szkoły? Czy uda jej się znów scalić przyjaciół?

''Kumpelka'' często przewijała mi się na różnych książkowych profilach. Sama okładka przyciąga oko, przez co tej książki nie da się nie pamiętać! I kiedy już miałam ją w swoich łapkach, to nadal nie byłam przekonana co jej treści. Jednak nie żałuję, że po nią sięgnęłam. Ta historia jest niesamowicie ciepła, zabawna i niekiedy gorzka. Co najważniejsze mogę ją z czystym sumieniem polecić młodszym nastolatkom. Nie ma w niej przekleństw, czy innych wyrażeń. Pokazuje jak silna potrafi być przyjaźń i że niekiedy zmiany wystawiają ją na próbę. 
To książka nie tyle co o dojrzewaniu, bo jednak siedemnastolatkowie już swój rozum mają. Wszyscy bohaterowie stoją przed swoimi pierwszymi dorosłymi decyzjami jak na przykład wybór uczelni, na której będą studiować. Muszą się zmierzyć z tym, co nieuniknione.
Nie sposób nie polubić bohaterów, chociaż pierwsze skrzypce mają u mnie Toni i Wodnik. Uwielbiam ich! 
Fajnie było obserwować jak Buła z chłopczycy zamieniała się powoli w dziewczynę. Ha! Tak była dziewczyną, jednak chodzi mi o to, że pierwszy raz odkrywała w sobie kobiecość. Muszę dodać, że ogromnym dla mnie plusem było to, że bohaterka była dojrzała jak na swój wiek, czego chyba nie mogę powiedzieć o jej przyjaciółce. Elizabeth była urocza, ale moim zdaniem to taka urocza trzpiotka. Wodnik też wydawał się dość interesującą postacią. Troskliwy i bezkonfliktowy. Reszta postaci była słabo ukazana więc nie wiem za bardzo jakie mam o nich zdanie. 

''Kumpelka'' to ciepła powieść, która wciąga i oczarowuje od pierwszej strony. O sile przyjaźni, odkrywaniu siebie i o pierwszych miłościach. I chociaż nie nosi w sobie głębokiego przekazu, to warto po nią sięgnąć. Dla odprężenia, aby zanurzyć się w każdej stronie. Przyjemna i lekka lektura nie tylko dla młodszych nastolatek. 

Za egzemplarz dziękuję, wydawnictwu:

piątek, 21 kwietnia 2017

Zapowiedzi książkowe. Maj 2017 rok


Kochani to już drugi post z zapowiedziami na moim blogu. Obawiam się, że maj jest mniej łaskawszy od kwietnia. Już mam zamówione trzy książki przedpremierowo, a moje oczy co chwila znajdują kolejne czytelnicze kąski. 



Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Data premiery: 09. 05. 2017 rok


Kontynuacja dotychczasowych powieści Tanyi Valko. Ulubieni bohaterowie powracają: Dorota, jej dwie córki − Marysia i Daria − oraz ich mężowie: Hamid Binladen, bojownik ze światowym terroryzmem, główny antagonista fundamentalisty dżihadiego Johna, życiowego partnera Darii. Tym razem śledzimy losy dwóch arabskich mężów, ludzi diametralnie różnych, których pokochały pół-Arabki. Nie będzie już wątpliwości, kto jest zły, a kto dobry. 
Jak radzą sobie europejskie kobiety w świecie ogarniętym krwawą wojną? Jak wygląda codzienność kalifatu, który powstał na terenach Syrii i Iraku? Jakie jest miejsce kobiety w Państwie Islamskim – czy wszystkie są uciemiężone i pokrzywdzone, czy może niektóre popierają okrutny porządek, narzucony przez szalonych fundamentalistów? Czy Darii uda się uciec z piekła na ziemi? Czy dżihadi John, morderca i sadysta, a zarazem człowiek wybitnie inteligentny, ma jeszcze szansę zejść z przestępczej ścieżki? Czy Marysia i Hamid znów wyruszą na poszukiwania krewniaczki? I co na to wszystko Dorota? Dokąd zmierza nasz świat i czy to już jego koniec czy dopiero początek przemian?




Jedna z moich ulubionych autorek i ta książka koniecznie musiała pojawić się w moim koszyku. To jest mój książkowy must have! 

Wydawnictwo: Otwarte
Data premiery: 10. 05. 2017 rok

Niewypowiedziane pragnienia, bolesna przeszłość i głęboko skrywane grzechy są dla Owena największą inspiracją. Utalentowany malarz kolekcjonuje anonimowe wyznania i przenosi je na płótno, zamieniając słowa w obrazy, w których ukrywa też własne tajemnice. Auburn pojawia się w jego galerii akurat wtedy, gdy Owen szuka asystentki. Dziewczyna od kilku lat walczy o odzyskanie normalnego życia i desperacko potrzebuje pieniędzy. Zakochanie się w przystojnym malarzu nie jest częścią jej planu, ale przekorne przeznaczenie stawia na swoim. Wydaje się, że Owen jest dla niej szansą na znalezienie ukojenia i wsparcia, a ona dla niego natchnieniem i nowym kolorem w autoportrecie. Wzajemne uczucie dodaje życiu barw, jednak tajemnice zaczynają tworzyć rysy na ich związku. Auburn odkrywa, że przeszłość ukochanego może odebrać jej to, co dla niej najważniejsze. Głos serca podpowiada jednak, że miłość wymaga największych poświęceń. 
Nikt nie potrafi posługiwać się paletą uczuć tak jak Colleen Hoover, gdy tworzy zupełnie nowy obraz miłości. Użytkownicy portalu Goodreads uznali powieść "Confess" za najlepszy romans 2015 roku.


Kiedy zobaczyłam pierwszy raz zapowiedź tej książki, patrzyłam na niej z ukosa. No i ta okładka wydawała mi się mało zachęcająca. Jednak opis skradł moje serce. 

Wydawnictwo: Burda
Data premiery: 10. 05. 2017 rok 


Pierwsza pełnowymiarowa powieść bestsellerowej autorki Alexy Riley – o tym, co się dzieje, gdy nadopiekuńczy i władczy mężczyzna spotyka kobietę swoich marzeń i dostaje na jej punkcie obsesji. Cóż, w prawdziwym życiu taki scenariusz mógłby dać początek toksycznemu związkowi, ale wygląda na to, że autorka wie, co robi, kreując bohatera, którego sama określa: "Our most obsessed hero ever"!"Nigdy nie zapomnę tego, jak wyglądała, tak bardzo pewna siebie. Obserwowałem ją z daleka. Wtedy jeszcze nie była na mnie gotowa. Nie zbliżałem się do niej ani jej nie niepokoiłem, ale przez cały czas miałem ją na oku. Mallory Sullivan jest gotowa na to, aby rozpocząć nowe życie. Po ukończeniu ze świetnym wynikiem studiów udało jej się trafić na najbardziej pożądany staż w Stanach Zjednoczonych. Dzięki ciężkiej pracy i determinacji osiągnęła to, o czym w czasach, kiedy wychowywała się w rodzinie zastępczej, mogła tylko pomarzyć. Od samego początku wiedziałem, że ta dziewczyna stanie się moim osiągnięciem, dlatego w dniu, w którym pozwoliłem jej odejść, wyznaczyłem dla niej ścieżkę. Ścieżkę wiodącą do mnie. "Mallory nie spodziewała się, że ukoronowaniem tych marzeń stanie się Oz. Czasami jednak to przeznaczenie wybiera, w kim się zakochujesz. Kto sprawia, że tracisz nad sobą kontrolę. Kto obejmuje w posiadanie twoją duszę. A potem dociera do ciebie, że to wcale nie było przeznaczenie...


Wydawnictwo: IUVI
Data premiery: 10. 05. 2017 rok 

"Lato Eden", pełna napięcia i emocji opowieść o przyjaźni, stracie, zdradzie i odkrywaniu własnej tożsamości, porusza do głębi i nie pozwala o sobie zapomnieć. 
Ten dzień zaczął się normalnie. Wstałam, zrobiłam sobie kreski eyelinerem, naciągnęłam rękawy na tatuaże i poszłam do szkoły. Brzmi znajomo?Wkrótce jednak okazało się, że to nie będzie zwykły dzień... Nieśmiała gotka Jess i śliczna, uwielbiana przez wszystkich Eden są niemal nierozłączne. Wiedzą o sobie wszystko. Nagle Eden znika, a Jess wie, że musi ją odnaleźć. Postanawia poszukać wskazówek, idąc śladami spędzonego wspólnie lata, podczas którego wiele się w życiu przyjaciółek zmieniło. Ta wycieczka w przeszłość zmusza Jess do przyjrzenia się z bliska wielu tajemnicom: sekretom, które Eden ukrywała przed nią, ale też sprawom, które sama zataiła przed Eden. Do Jess dociera, że chyba jednak nie znają się tak dobrze, jak jej się wydawało... 
Przed Jess coraz więcej znaków zapytania, a zegar tyka – prawdopodobieństwo odnalezienia Eden żywej spada z minuty na minutę. Czy zdąży na czas?


Co by nie było ja kocham Philippe Gregory. Za każdym razem wciąga mnie i uzależnia. Do jej książek mogę wracać po kilka razy, a i tak za każdym razem mam wrażenie, że czytam po raz pierwszy. 

Wydawnictwo: Książnica
Data premiery: 10. 05. 2017 rok


Kobiety z dynastii Tudorów w walce o mężczyzn i władzę. Trzy kobiety na dworze Tudorów łączy silna rodzinna więź. Gdy jednak każda z nich włoży na głowę koronę, nie zawahają się zadać rywalkom zdradzieckich ciosów. Początek XVI wieku w Anglii. Król Henryk VII Tudor poprzez sojusze i małżeństwa dzieci próbuje umocnić swoją władzę. Jego starsza córka Małgorzata wkrótce zostanie królową Szkocji, młodsza - Maria poślubi króla Francji Ludwika XII, a następca tronu pojmie za żonę infantkę hiszpańską Katarzynę Aragońską. Trzy młode kobiety na dworze Tudorów związane rodzinnymi powinnościami zaczynają rywalizować i w końcu zwracają się przeciwko sobie. W miarę doświadczanych zdrad, niebezpieczeństw i namiętności odkrywają, że w ich trudnym życiu jedynym pewnikiem jest wyjątkowa więź między nimi, silniejsza od tej, która połączyła je z mężczyznami. Powieść zanurzona tyleż w historii co w rodzinnych intrygach. Philippa Gregory po mistrzowsku wydobywa kobiece postaci z historycznego drugiego planu, aby umieścić je w samym centrum wydarzeń – "Booklist"



 

Wydawnictwo: SQN
Data premiery: 10. 05. 2017 rok


Życie Merika nie jest łatwe. Niedawno stracił najlepszego przyjaciela, a do tego właśnie spłonął mu okręt. Za wszystkim stoi jego siostra Vivia, która chce się pozbyć młodego księcia i zasiąść na tronie. Na domiar złego Czaroziemie właśnie stają w obliczu wojny. Świat znany Merikowi bezpowrotnie odchodzi w przeszłość. 
Safi i Iseult wpadły w nie mniejsze kłopoty. Znowu zostały rozdzielone i nie wiadomo, czy jeszcze kiedykolwiek się spotkają. Safi towarzyszy cesarzowej, a po piętach depczą im piekielni bardowie. Każdy chce mieć potężną prawdodziejkę po swojej stronie, bowiem jej moc może zdecydować o powodzeniu w rozgrywkach politycznych. Z kolei Iseult po raz kolejny musi się zmierzyć z okrutnym krwiodziejem. A może powinna mu zaufać?


Wydawnictwo: Filia
Data premiery: 17. 05. 2017 rok

Wyobraź sobie, że otrzymujesz tysiąc małych karteczek i masz wypełnić je najpiękniejszymi momentami swojego życia... Jeden pocałunek trwa chwilę. Tysiąc pocałunków może wypełnić całe życie. Chłopak i dziewczyna. Uczucie powstałe w jednej chwili, pielęgnowane później latami. Więź, której nie był w stanie zniszczyć ani czas, ani odległość. Która miała przetrwać już do końca. A przynajmniej tak zakładali. Kiedy siedemnastoletni Rune Kristiansen wraca z rodzinnej Norwegii do sennego miasteczka Blossom Grove w stanie Georgia, gdzie jako dziecko zaprzyjaźnił się z Poppy Litchfield, myśli tylko o jednym. Dlaczego dziewczyna, która była drugą połową jego duszy i przyrzekła wiernie czekać na jego powrót, odcięła się od niego bez słowa wyjaśnienia?Serce Rune'a zostało złamane, gdy dwa lata temu Poppy przestała się do niego odzywać. Jednak, gdy chłopakowi przyjdzie odkryć prawdę, jego serce rozpadnie się na nowo. 
Uwielbiam wszelką fantastykę, a ta wymieszana z legendami jest dla mnie jeszcze bardziej ciekawsza! Na pewno ją będę miała prędzej, czy później. 

Wydawnictwo: Otwarte
Data premiery: 24. 05.2017 rok


Pierwszy tom "Trylogii arturiańskiej". "Zimowy monarcha" Bernarda Cornwella mistrzowsko łączy klasyczną legendę i opowieść o nieustraszonym Arturze z emocjonującą historią walk o władzę rozgrywających się w tajemniczych, mrocznych czasach. Gdy król Brytanii Uther żegna się z życiem, państwo ogarnia anarchia i nastaje niebezpieczny czas wewnętrznych podziałów. Armie saskie szykują się do najazdu na pogrążającą się w chaosie Brytanię. Tylko Artur może powstrzymać saksońską furię i zapobiec upadkowi kraju. Jego dłoń dzierży wyjątkowy miecz – Excalibur, dar od czarownika Merlina, ale jego waleczne serce przepełnia miłość do Ginewry piękniejszej od wszystkich kwiatów. Czy przeznaczeniem Artura będzie zwycięstwo?



Uwielbiam Kim Holden! Tym razem również i jej nie może zabraknąć na mojej półce.

Wydawnictwo: Filia
Data premiery: 24. 05. 2017 rok


 Franco Genovese jest perkusistą w światowej sławy amerykańskim zespole Rook. Chłopak ma wszystko. Zabójczy uśmiech, tatuaże, talent, ostry dowcip. A przy tym wszystkim serce ze złota. Wiedzie dobre, stabilne, nieskomplikowane życie. Jednak wieczór spędzony w niepozornym barze w Los Angeles wszystko to zmienia. Do jego świata wkracza Gemma Hendricks. Pochodząca z północnej Anglii, odnosząca sukcesy młoda pani architekt. Właścicielka uroczego uśmiechu, ciętego języka i nad wyraz ufnego serca. Natychmiast coś ich do siebie przyciąga. Gemma i Franco z miejsca się zaprzyjaźniają. Ich znajomość nie potrwa długo, ponieważ kiedy za kilka dni wrócą do domów, rozdzielą ich tysiące kilometrów. A może coś się zmieni?Gemma ma pewne bliskie sercu marzenie. Gdy Franco postanowi pomóc dziewczynie w spełnieniu go, wszystko może wywrócić się do góry nogami. Czy ich przyjaźń będzie miała szansę przerodzić się w miłość? A może wszystko pójdzie w zapomnienie?              

A Wy na co w kolejnym miesiącu polujecie? Pozdrawiam!  
                   


czwartek, 20 kwietnia 2017

Jay Asher ''13 powodów''

Oryginalny tytuł: Thirteen Reasons Why
Wydawnictwo: Rebis
Data wydania: 28 marca 2017 rok
Liczba stron: 272
Moja ocena: 7,5/10
Pewnego dnia Clay Jensen na progu swojego domu odnajduje tajemniczą paczkę. Jest zaadresowana do niego, jednak brak na niej nadawcy. W domu po otwarciu ukazuje mu się siedem kaset magnetofonowych, które są kolejno ponumerowane według kolejności ich odtwarzania. Każda z nich ma nagrane dwie strony, które również są oznaczone. Siedem kaset, trzynaście stron. Kiedy Clay wkłada pierwszą kasetę do magnetofonu z odtwarzacza wyłania się głos Hannah. Dziewczyny, która kilka tygodni wcześniej popełniła samobójstwo.

Dziewczyna ustala dwie reguły: słuchaj i przekaż taśmy dalej tej osobie, która następuje tobie. 
Jeśli tego nie zrobią, osoba której dziewczynie zaufała upubliczni te taśmy odkrywając wszystkim tajemnicę osób, które na nich występują.
Dziewczyna robi to, aby tym razem ktoś jej wysłuchał nie lekceważąc kolejny raz. 
Clay wypożycza od znajomego przenośny odtwarzacz i wraz z mapką Hannah, którą wcześniej znalazł w szkolnej szafce podąża po miejscach, które odwiedziła dziewczyna.

Jesteście ciekawi trzynastu powodów przez które Hannah zakończyła swoje życie? Musicie sami się przekonać, bo nie mogę Wam wiele zdradzić. 

Jeśli chodzi o powody dla których Hannah, to zrobiła wydają się błahe. Jednak, to one były siłą napędową. Wiecie jak to jest? Z małej rzeczy robi się większa. Tak było i z tym. Te sytuacje i ludzie, którzy byli ich udziałem rozpoczęli lawinę. Ludzie nie zdają sobie sprawy, że ich decyzje, głupie żarty mają swoje konsekwencje. Osoby które wymieniła na taśmie, to te które rozpoczęły plotki, odwróciły się od niej wierząc im i nie pomogły jej kiedy było widać, że bardzo potrzebuje pomocy. To do nich skierowała swoje słowa. Do osób, które były przyczyną i uczestnikami. 
Nie będę ukrywać, że główna bohaterka mnie denerwowała, a niektóre sytuacje według mnie wyolbrzymiała. Jestem zdania, że niektórych by nie było gdyby reagowała. Ktoś Cię podgląda? Zasuń żaluzje. Dostałaś od kogoś klapsa w tyłek? Ty daj mu w pysk. Laska która wcześniej Cię olała, prosi o podwózkę na imprezę? Też ją olej. Tu muszę niestety napisać, że autor albo wziął pierwsze lepsze pomysły z brzegu, albo się po prostu nie przyłożył do nich.
Jednak nie mogę negować tego, że plotki naprawdę potrafią zniszczyć życie człowieka i go samego. Z tego też względu rozumiem sytuację Hannah i jej uczucia. Sama byłam w takiej. Wiem jak to jest, kiedy idziesz przez korytarz pełen uczniów, a każdy patrzy na Ciebie, szepcze i wytyka z palcami. Wiem jak to jest, kiedy chodzisz ze wzrokiem wbitym w podłogę mając nadzieję, że nikt Cię nie zauważy. I wiecie co? Oni zawsze zauważają, a plotki ciągną się za Tobą jak smród. Później z tych małych problemów robi się wielka góra, która w końcu Cię przygniata. Inni dają radę. Żyją dalej, funkcjonują, chociaż ledwo oddychają. A inni tak jak Hannah się poddają i odbierają sobie tlen. I wiecie co? Tak. To zaczyna się od tych błahych, wyolbrzymionych spraw. One są zaledwie zalążkiem, ale reakcja która po niej następuje, to kula śnieżna. 
Ile razy my sami wyolbrzymiamy błahe sprawy? Ile razy zrobiliśmy coś zanim pomyśleliśmy? Czy zastanawialiśmy się czy nasze czyny nie uderzą to w kogoś? Czy pomogliśmy osobie, która tej pomocy potrzebowała, czy machnęliśmy na to ręką? A może jeszcze bardziej ją dobiliśmy? 

Powieść Jay Ashera czyta się szybko. Wciąga od pierwszych stron. Bo czy pomysł nagrania swojej historii osobom, które przyczyniły się do zakończenia naszego życia nie jest ciekawy?
Jednak mam do tej powieści dużo mieszanych, sprzecznych emocji. Z jednej strony uważam te problemy za wyolbrzymione, ale z drugiej strony wiem, że właśnie takie są zazwyczaj reakcją łańcuchową. Od nich się wszystko zaczyna. I nawet jeśli główna bohaterka mnie irytowała, to jej historia bardzo uderzyła we mnie, bo przypomniała mi moje przeżycia. I o ile dałabym na początku tej książce ocenę sześć, to teraz wiem, że zasługuje na więcej. Bo przekazuje ważny przekaz i uczy nas, że to co robimy wpływa na innych. Bardzo podoba mi się, że Clay pod koniec książki przeszedł przemianę. Nauczył się, że widząc sygnały, które świadczą o tym, że dana osoba potrzebuje pomocy, nie należy tchórzyć, lecz pomóc. I mam nadzieję, że również i Wy nie będziecie bierni.
Po tę książkę powinni sięgnąć zarówno uczniowie, jak i ich rodzice. Bo oni również mają duży wkład w życie swojego dziecka. Bo i oni nie raz ignorują zmianę u swojego dziecka.
''13 powodów'' pomimo swoich wad, to wyjątkowa lektura. Uczy, zachęca do myślenia i zostawia w sercu wyrwę.
Za egzemplarz dziękuję, wydawnictwu:

wtorek, 18 kwietnia 2017

Monika Magoska - Suchar, Sylwia Dubielecka ''Klątwa przeznaczenia''

Wydawnictwo: Novae Res
Data wydania: 08.03.2017 rok
Liczba stron: 810
Moja ocena: 9/10

Arienne to młoda czarodziejka, która z obawy przed grożącym jej niebezpieczeństwem ucieka do Ravillonu. Sprowadza ją nie tylko ono, lecz również tajemnicza księga, która niegdyś należała do jej ciotki. 
Wiedziona przeznaczeniem trafia do Czarnej Twierdzy. Jest to miejsce pełne brutalności i zepsucia, których udziałem staje się młoda dziewczyna. Na ponad dwóch tysięcy mężczyzn jest zaledwie garstka kobiet, które rywalizują między sobą o uwagę Mistrzów. 
Młoda czarodziejka już pierwszego dnia zwraca na siebie uwagę Związkowców, kiedy poprzez swoją moc ośmiesza jednego z nich. Jej osoba budzi niesamowite zamieszanie wśród mężczyzn, które doprowadza do tego, że znajduje się w niebezpieczeństwie. Każdy chce zrobić z niej swoją kobietę i dopuszczać się czynów, które mogą ją skrzywdzić. W tym miejscu seks, gwałty i pobicia na kobietach, to coś normalnego. 
Uwagę na młodą adeptkę zwraca trzydziestosześcioletni Severo, Mistrz Walk. Przystojniak, który nie oszczędza nikogo. Dostarcza Związkowi dużo pieniędzy, jednak marzeniem mężczyzny jest wolność z dala od miejsca, którego nienawidzi.
Brutalny, mroczny i pełen gniewu mężczyzna siłą czyni Arienne swoją Milady.
Młoda dziewczyna na początku nie może ukryć swojej nienawiści do mężczyzny, który jest zbyt pewny siebie i władczy. Jednak im częściej obydwoje ze sobą przybywają, tym uczucie które między nimi się rodzi, staje się silniejsze. Czarodziejka jest zafascynowana Severem, a ona budzi w nim dotąd nieznane uczucia. Tylko Arienne potrafiła dotrzeć w nim coś więcej niż mrok, który w sobie nosi. 
Młoda dziewczyna jednak skrywa przed nim tajemnicę o swoim pochodzeniu. 

W świecie w którym żyją zaczynają się przebudzać Cienie, które wpłyną na los kontynentu. Czy ich świat jest z niebezpieczeństwie? 

Czy w brutalnym świecie jest szansa, aby parę połączyła miłość? Co wybierze Savero? Lojalność wobec Związkowców, czy swoją subtelną Czarodziejkę? W jakim celu przybyła Arienne? I jaką przyszłość skrywają oboje? 
Kiedy Pani Monika zaproponowała mi zrecenzowanie powieści ''Klątwa przeznaczenia'' zdecydowałam się tylko dlatego, bo byłam ciekawa o co tyle szumu. Kiedy przyszła do mnie, a ja zobaczyłam grubego, ciężkiego, książkowego olbrzyma, zwątpiłam czy dam mu radę. Trochę czasu odkładałam ją na bok zanim odważyłam się po nią sięgnąć. 

Na początku chciałabym nawiązać do czasów w których obsadzona jest fabuła. Z tego co mi wiadomo sporo osób nie potrafi przetrawić tego, że pomiędzy głównymi bohaterami jest taka dużo różnica wieku. W dzisiejszych czasach jest to temat tabu, coś co gorszy nasze społeczeństwo. Jednak w średniowieczu, to było na porządku dziennym. Często wydawano młode dziewczęta za mąż wbrew ich woli, często były one dość młode. Pragnę również zwrócić uwagę na fakt, że to był świat rządzony przez mężczyzn. To oni ustanawiali prawa i to ich głos był najważniejszy. Kobiety miały jedynie pięknie wyglądać i zaszywać dziury w skarpetach. 
Zanim sięgniecie po tę pozycję musicie uświadomić dwie sprawy:
- to jest średniowiecze
- to nie jest dwudziesty pierwszy wiek.  
Nie sięgajcie po tę powieść jeśli gorszą Was prawa i zwyczaje, na których był zbudowany niegdyś świat, bo będziecie zniesmaczeni.

A teraz przejdę do rzeczy. Na początku miałam problem z odbiorem tej książki. Autorki wykorzystały w niej narracje jednoosobową i trzyosobową. To się powtarzało na przemian i nie ukrywam, że na początku nie mogłam się do niej przekonać. Jednak szybko ta bariera zanikła i wraz z każdą stroną płynęłam przez tę powieść. 

W książce występuje dużo postaci i nie da się nie zauważyć, że i im autorki poświęciły uwagę i nadały wyrazistości. W tej powieści nie znajdziecie dwóch obozów, które dzielą się na dobre i złe. Każda z tych osób albo jest zła do zepsucia, albo ma jakiś pierwiastek dobroci, lub jest zmuszona postępować wbrew własnemu sumieniu. Autorki ukazały nam, że tak każdy z nich, my też nosimy w sobie sprzeczności.

Przyznam, że na początku postać Severa mi nie podeszła. Lubię władczych mężczyzn, ale nie lubię chamstwa i prostactwa. Później okazało się, że to mężczyzna, który posiada w duszy ból i jest wrażliwy. Jego przemiana, która dokonywała się przez następne strony, była niesamowita, a ja tę postać coraz bardziej lubiłam. Żartobliwy, czuły, troskliwy, to kompletne przeciwieństwo osoby, którą potrafił być.

Arienne, to z kolei delikatna, wrażliwa dziewczyna o dobrym sercu. Dopiero dojrzewała i nie raz można było zauważyć jak balansowała na granicy dojrzałości, a naiwnością jaką posiadają jeszcze dzieci. Bohaterki nie mogłam nie polubić, tym bardziej, że tak jak ja jest drobna i mała, ale to nie wzrost przecież decyduje o odwadze. Tej nie brakowało naszej bohaterce, a upór miała godny swojego Mistrza. 

Autorkom niesamowicie udało się wciągnąć mnie w świat, który wykreowały. Mają lekkie pióro i manewrują nim mistrzowsko. 
W powieści ''Klątwa przeznaczenia'' namiętność miesza się z brutalnością. Intrygi, spiski i brutalność, to domena tej historii. Jednak w tej kolebce zła, które przedstawiają nam autorki, znalazło się miejsce na przyjaźń, lojalność i miłość. Nie ważne jak wielkie było by zło, to dobroć zawsze znajdzie sposób, by dostać się w najmroczniejsze miejsce. 
W książce występują pikantne sceny seksu i ostre dialogi, ale dla mnie jeśli chodzi o polskie książki, to nowość. Kiedy czytam inne polskie powieści mam wrażenie, że autorki boją się nazywać rzeczy po imieniu. Tu było inaczej i nawet jeśli niektóre sceny mogą być gorszące, to uważam, że w końcu ktoś odważył się na taki krok. Fascynowało mnie to! 
Pomimo tego, że w książce dominuje mrok, to nie zabrakło tu zabawnych scen, czy dialogów. Rozmowy pomiędzy bohaterami nie raz doprowadziły mnie do śmiechu. 
Ta książka byłaby idealnym materiałem na udaną ekranizację pod warunkiem, że byłby to film, bo serial by odebrał cały czar tej książki.

A teraz muszę napisać, że nienawidzę obie autorki za tę końcówkę. Co to miało być?! Jak tak można wyjąć moje serce, ugłaskać je, by za chwilę rzucić o ziemię i zdeptać?! Zdecydowanie się na to nie zgadzam! Byłam w ogromnym szoku, bo to nie tak miało się skończyć! Teraz będę z niecierpliwością przebierać nogami na kolejną część. Muszę też wspomnieć, że pomimo tego, że książka, to warsztat dwóch autorek, to wcale nie da się tego odczuć. Książka jest spójna, idealnie wszystko ze sobą współgra. Nie wątpię, że włożono w nią mnóstwa serca i wysiłku. Mogłabym Wam pisać i pisać o uroku tej książki, ale resztę pozostawiam Wam do odkrycia. Ja polecam z całego serca. Monika i Sylwia, to moje polskie Sarah J. Maas. 
  
Za egzemplarz dziękuję autorkom powieści, ''Klątwa przeznaczenia''. 

niedziela, 16 kwietnia 2017

Aneta Jadowska ''Akuszer Bogów''

Seria: Nikita (tom2)
Wydawnictwo: SQN
Data wydania: 15. 02. 2017 rok
Liczba stron: 400
Moja ocena: 9,5/10

Życie Nikity składało się z niezawodności, zabijania i tworzenia fałszywych tożsamości. Jednak od jakiegoś czasu niczego tak nie pragnie jak prawdy o sobie. Kim jest? Dlaczego nie pamięta kilku lat swojego życia i co ukrywa przed nią Irena? Nikita musi na własną rękę odnaleźć prawdę, która miesza się z kłamstwem. Pomaga jej w tym Ture, który odwiedza kobietę we snach. Naprowadza ją na jej przyszłość, kierując jej poszukiwaniami. 
Jednak kobieta, oprócz swojej misji ma jeszcze inną. Ktoś pragnie jej śmierci. Wysyła swoich ludzi, aby ją pojmali żywą i zabezpieczoną w magicznej klatce. Nikita nie wie wiele. Jedyne fakty jakie zna, to że ktoś korzysta z zasobów Zakonu Cieni. Czy jej matka czyha na jej życie? Tylko dlaczego obserwują ją kruki Odyna? Nikita niczego nie może być pewna. 
Na ratunek przychodzą jej Niedźwiedzie, którzy na prośbę Aleksa mają chronić dziewczynę. Opracowują plan, który ma polegać na podstawieniu dziewczyny podobnej do Nikity. Kiedy Panda będzie ją udawała, prawdziwa Nikita wraz z Robinem przedostanie się do Norwegii, aby wyjść na spotkanie Akuszerowi Bogów.

Czy Nikita odnajdzie to czego szuka?

Czytając pierwszy tom o Nikicie nie mogłam się wciągnąć. Szło mi opornie i dopiero w połowie mi się to udało. Jednak z ''Akuszerem Bogów'' to zupełnie inna bajka. Porwał mnie już na samym początku! Autorka zdecydowanie bardziej przypadła mi do serca tą częścią. Jest zdecydowanie mniej opisów, a  więcej dialogów, których brakowało mi tak w poprzednim. Dzięki nich ta książka była łatwa w czytaniu. Nie męczyła mnie. W poprzednim tomie, Nikita którą znaliśmy była twardą babką, która równie sprawnie posługiwała się ciętym językiem, co swoją bronią. W tej części mamy większe pole do poznania jej osobowości. Jej lęków, marzeń, czy samego faktu, że zaczynała się przywiązywać do ludzi, co ją przerażało. To nie jest to, że nagle zrobiła się miękką kluchą. Zaczynała przypominać człowieka, takiego jak my, a nie maszynę do zabijania.

Ogromnym dla mnie zaskoczeniem było wprowadzenie do fabuły mitologii nordyckiej. I tak oto poznajemy w tej części Odyna, Thora, Frigg, czy Freye. Uwielbiam mitologie, ale do tej pory miałam styczność tylko z rzymską i grecką. Jak znajdę czas będę chciała bardziej wgłębić się w tą, którą przedstawiła autorka. Wydaje się dość interesująca, a wykorzystanie jej w powieści było dość świetnym posunięciem.

''Akuszer Bogów'' to zdecydowanie lepsza część od pierwszej. Książka wciąga czytelnika od pierwszej strony. Autorka trzyma w niej poziom poprzedniej. Jest dużo dynamicznej akcji, która nie daje czasu na odetchnięcie. Nieoczekiwane zwroty akcji, dużo magii i mitologii nordyckiej. W książce ciągle coś się dzieje, a nasza główna bohaterka jest wciąż w niebezpieczeństwie. Nie zabraknie nam nawet humoru Nikity i jej sarkastycznych uwag względem Robina. No i dowiemy się również czegoś ciekawego o samym Robinie. Uwielbiam tę część! Z niecierpliwością czekam na kolejną. 

Na koniec podrzucę Wam parę cytatów, które podbiły moje serce.


'' Myślę, że tylko miłość potrafi odcisnąć piętno wystarczające, by wytrącić z udartego szlagu. ''


'' - To wszystko jest takie poplątane, prawda? - powiedział Kosma - Całe życie wyznaczasz ludziom granice. I niektórzy, jak ja w naturalny sposób je przestrzegają. Ale są też tacy jak Dora czy Robin, którzy je ignorują. Podchodzą bliżej, dotykają mocniej, zostawiają swoje odciski palców w zakamarkach duszy. Być może myślą, że tego potrzebujesz, i być może mają rację. ''


'' Czasami to, czego chcemy najbardziej na świecie, odbiera nam to, czego najbardziej na świecie potrzebujemy. Chcesz prawdy i wolności. A co, jeśli nie da się ich pogodzić? ''


'' Wszyscy zasługujemy na swoją porcję prawdy i odpowiedzi w miejsce niekończących się pytań. ''

Za egzemplarz dziękuję, wydawnictwu:

czwartek, 13 kwietnia 2017

Chrissy Cymbala Toledo ''Dziewczyna z piosenki''

Oryginalny tytuł: Girl In The Song 
Wydawnictwo: Dreams
Data wydania: 10 marca 2017 rok 
Liczba stron: 288
Moja ocena: 7/10

Kiedy pierwszy raz zobaczyłam tę książkę u mojej znajomej, zakochałam się w jej okładce. Byłam nią oczarowana, bo jest magiczna i romantyczna. Jednak nie dziwi mnie to, gdyż wydawnictwo Dreams słynie z przepięknych opraw.

''Dziewczyna z piosenki'' to historia oparta na faktach, opowiedziana przez samą bohaterkę książki.

Chrissa wychowała się w głęboko wierzącej rodzinie. Jej dzieciństwo obfitowało w miłość, radość i w beztroskę. Była otoczona nie tylko miłością swoich rodziców, lecz również ludzi z kościoła, w którym jej ojciec był pastorem.
W jej domu oprócz wiary w Boga nie mogło zabraknąć też muzyki. Chrissa była wręcz nią otulona. Jej mama grała na pianinie i śpiewała, a gdy tego nie robiła, to puszczała płyty z nagraniami. 
Jednak to ojciec był dla dziewczyny ostoją. W jego oczach widziała siebie jako kochaną i wyjątkową. Dziewczyna pragnęła brać przykład ze swoich rodziców i podążać ich śladem. 

Mija parę lat i z małej uroczej dziewczynki wyrasta niepewna siebie nastolatka. Chrissa chce być doskonała. Zaczyna ubierać się doroślej, maluje się, ale to jej nie wystarcza. W lustrze wciąż widzi niedoskonałości. 
Jednak jej iluzja zamienia się w obsesję, kiedy w wieku szesnastu lat, w kościele poznaje pewnego chłopaka, który zaczyna ją fascynować.


''Kiedy na mnie patrzył, czułam się jednocześnie zaniepokojona i zafascynowana. Wpatrywał się we mnie na tyle długo, że mogłam to zauważyć - tylko ja i nikt inny. Bez mówienia komplementów sprawiał, że czułam się atrakcyjna.''
Jaye ma dwadzieścia jeden lat. Jest artystą, zajmuje się fotografią. Chrissa w swoich oczach widzi go jako osobę wrażliwą, która dużo doświadczyła i widziała. Dziewczyna coraz bardziej angażuje się w związek, a jej pragnienie bycia doskonałą się pogłębia. W którymś momencie według autorki, związek z nim staje się jej obsesją. Dziewczyna zaczyna zatracać się w swoim szaleństwie. Odsuwa się od Boga i od rodziców. Zaczyna ich okłamywać i okradać z pieniędzy, by mieć na lepsze ciuchy. Miała wyrzuty sumienia, ale z drugiej strony chciała samodzielnie decydować o swoich wyborach. 
Dziewczyna w każdej chwili myśli o chłopaku, robi wszystko, aby jak najwięcej być przy nim. Coraz częściej czuje lęk, że nie jest dla niego wystarczająco dobra. Presja, którą z każdym dniem odczuwa coraz bardziej, zaczyna ją pogrążać. Dziewczyna przestaje brać udział w zajęciach w skutek czego zostaje wydalona z uczelni. Chrissa coraz bardziej stacza się w dół.

Czy dziewczynie uda się w porę opamiętać? Co wyniknie z związku z Jayem? Czy dziewczyna znów wkroczy na właściwą ścieżkę? 

Opowieść Chrissy zaczyna się od momentu jej dzieciństwa. Ukazuje nam obraz małej dziewczynki kochanej przez ojca i matkę. Rodziców którzy zapewniają swojej córce wszystko czego chce. Autorka nie raz wspomina jak wielką rolę w życiu jej rodziny odegrał Bóg. Jednak w którymś momencie nasza bohaterka skręca nie w tę ścieżkę co trzeba i traci siebie.

Z opisu na tyle okładki zrozumiałam, że Chrissa wplątała się w toksyczny związek ze starszym chłopakiem. Jednak ja sama uważam, że to bohaterka była toksyczna. Nie wiem czy jej historia miała na celu pokazania jak odbił się na niej ten związek, ale moim zdaniem jej problem zaczął się wcześniej i to on był skutkiem późniejszych zdarzeń. Nie Jaye.
Zacznę od początku. Chrissa już jako nastolatka ma problem z samoakceptacją. Ma zaniżoną samoocenę i pomimo tego, że jest piękna ona wciąż dąży do doskonałości. Kiedy poznaje chłopaka i widzi, że przez większość czasu jest wobec niej obojętny, tym ona bardziej stara się zwrócić na siebie jego uwagę. 
Miałam wrażenie, że chciała sobie udowodnić, że jest idealna dla niego. Jej obsesją stało się to, że chciała by on ją docenił. Bo im bardziej On był obojętny, tym bardziej ona się nakręcała. Moim zdaniem w tym związku nie było żadnej miłości.

Ludzie, których pokochałam w tej książce, to rodzice dziewczyny. Niesamowicie ciepli i życzliwi. Czułam ich miłość do niej przy każdej scenie z nimi. Nie mogłam pojąć dlaczego autorka odwróciła się od nich. Dostawała wszystko co chciała. Miała pełen miłości dom, oddanych jej rodziców, a nie potrafiła tego docenić. Miałam ochotę ją trzepnąć w głowę by oprzytomniała. Uważam, że wiek szesnaście - siedemnaście lat, to już taki moment kiedy ma się trochę oleju w głowie, a jej go ciut brakowało.
Pomimo tego, że główna bohaterka mnie denerwowała, to uważam, że jest dość ciekawą postacią. Chciała się zmienić, jednak była na to za słaba. Czy jej się to w końcu uda? Musicie sami się tego dowiedzieć. 

W dobie internetu, wyretuszowanych modelek na okładkach łatwo wpaść w chęć upodobnienia się do nich. W dzisiejszych czasach większość kobiet dąży do doskonałości. Pragną być fit, umięśnione, szczupłe, idealne. Jednak robią to kosztem siebie i swoich bliskich. Zapominamy, że te piękne dziewczyny z okładek nie mają idealnego ciała. Mogą mieć bliznę, cellulit, czy inne niedoskonałości, które są poprawiane przez uzdolnionych grafików. Nie zapominajmy o tym. Bądźmy sobą, a jeśli już chcemy coś w sobie poprawić, to róbmy to z głową.  

''Dziewczyna z piosenki'' to piękna książka, niosąca ważne przesłanie. O tym, że nie jesteśmy doskonali, ale warto siebie pokochać nawet za te wady. O błędnych wyborach, które krzywdzą nie tylko nas. 
Autorka w lekki sposób opisała swoje życie. Nie zamęczała mnie i muszę przyznać, że wciągnęła mnie w swoją historię i dostarczyła sporo emocji. Brakowało mi rozwinięcia postaci Jaye, bo była mało wyrazista. Jego osoba była praktycznie widmem, która jest tylko tak jakby na uboczu, chociaż miała być punktem odniesienia tej historii. Chłopak się przewijał tylko wtedy, gdy ta myślała jak tu się wykraść na spotkanie z nim. W tej książce wypowiedział może z dwa, czy z trzy zdania i tyle go było. Jednak uważam, że to urocza, pełna ciepła i miłości powieść do której będę chciała jeszcze wrócić. Bardzo często przewija się w niej wiara do Boga, ale mi to nie przeszkadzało. Skłoniło mnie to do wielu pytań i przemyśleń nad swoim życiem. 

Za egzemplarz, dziękuję wydawnictwu: